malarstwo na szkle

Krzysztof Okoń


Aleksander Jackowski

W obrazach Okonia dwa elementy zdają się górować nad innymi – nastrój i kolor. Malowane na szkle, a ściślej mówiąc na odwrocie szklanej tafli, przedstawiają zarysy scen baśniowych, mitologicznych, ewangelicznych. Formy roztapiają się w tle, świat jakby nie został jeszcze ukształtowany, spowity we mgle. Dominuje świetlistość barw, złoto błyszczy jak na starych ikonach, obrazy lśnią, i to nie tylko dlatego, że na szybach malowane, ale i wewnętrznym blaskiem kolorów położonych maestrią mistrza.

Ta muzyczność barw, ich świetne dozowanie nie pozwalają zapomnieć, że podstawową pierwszą profesją pana Krzysztofa była muzyka. Być może właśnie ta wrażliwość wirtuoza – wiolonczelisty, wpłynęła na muzyczny wymiar jego obrazów? Wiolonczela… instrument o złocistej barwie dźwięku, najbardziej ludzki z wszystkich instrumentów, lubię patrzeć jak Krzysztof gra, duży, zwalisty, skupiony – przymknięte oczy, palce naciskają struny, aż płynie z nich ton, ten pożądany, wibrujący bądź spokojny, wtapiający się w ciszę. W obrazach czuję podobne emocje, wrażliwość ukształtowana w jednej dziedzinie daje znać o sobie także w innej. Barwa dźwięku tak ważna w muzyce przekłada się i na malarstwo, do którego zresztą Krzysztof dotarł już w latach swego koncertowania, zapewne dlatego, by wyciszyć emocje występów i odnaleźć spokój.

W tej chwili Krzysztof Okoń jest przede wszystkim malarzem. Muzyka zeszła na dalszy plan. Wszystkie emocje wyraża malując i rzeźbiąc. Rzeźby przypominają dawne, zmurszałe nagrobki ludowe, czy ze starych cmentarzy. Obrazy niemal zawsze powstają na szkle. Krzysztof Okoń wynalazł własny sposób malowania, inny od tradycyjnego, taki w którym rolę odgrywa gest, czasem przypadek kontrolowany w toku pracy. Ale malując na szkle każdy gest jest nieodwracalny, poprawić nic się nie da. Jednak szkło pozwala osiągnąć szczególną wyrazistość koloru, taki jego wyraz, blask, który jest nieosiągalny w innej technice malarskiej. Na początku swej malarskiej drogi Krzysztof Okoń widział w Zakopanem stare góralskie obrazy, nimi się wówczas inspirował, ale szybko porzucił drogę naśladownictwa, konsekwentnie doszedł do własnego stylu. Wystawiał wiele, w Polsce i za granicą. Nawet w Chartres, gdzie są przecież w katedrze najcudowniejsze na świecie witraże. W Polsce m.in. w Muzeum Archidiecezjalnym w Krakowie, w Warszawskim Państwowym Muzeum Etnograficznym. Duży wybór obrazów mają warszawskie i radomskie muzea, kolekcje prywatne – na całym świecie.


Jean Lebourg

Cóż to za wróżka pochyliła się nad kołyską polskiego artysty, aby mu ofiarować tyle talentów? Jest On malarzem znanym nie tylko w swoim kraju, ale po trosze, w całej Europie (Jego dzieła znajdują się w muzeach w kilku krajach), a także, jest zawodowym muzykiem nagradzanym na licznych konkursach (m.in. I Nagroda Miasta Rzymu w 1972 r. i Złoty Medal w Berlinie Zachodnim w 1974 r.). Artysta z powodzeniem łączy te talenty, czy to tworząc w swej krakowskiej pracowni, czy też udając się na tournee ze swym profesjonalnym trio.

Ale nie pora mówić teraz o muzyku, lecz o malarzu i jego sztuce. Okoń maluje na szkle, nie witraże, ale obrazy wykonane techniką „na odwrotnej stronie szkła”. Artysta po wykonaniu zarysu i naniesieniu konturów przedstawienia na szkło (dawne lub współczesne), posługuje się palcami i gąbką, aby nałożyć nieregularne warstwy farby, zarówno jeśli chodzi o grubość jak i jej rozprowadzanie. Daje to możliwość zróżnicowania tonacji, wzbogaconych dodatkowo przez właściwości szkła (przeźroczystość i nieprzeźroczystość). Światło nie tylko rozjaśnia, lecz wręcz powoduje eksplozję aksamitnych niuansów.

Okoń malarz, to również nastrój i klimat. Ważny jest zarówno wybór tematu, jak i materiał (szkło, farby). To właśnie decyduje o tym, że atmosfera staje się jednocześnie tajemnicza i nabożna. Tajemnicza, poprzez częste odwoływanie się do scen mitologicznych czy też tematów ze znanych słowiańskich bajek; nabożna, w dobrym znaczeniu tego słowa, dzięki odniesieniu do postaci z Biblii i ze świata ikon pachnących kadzidłem i mirrą.

I tu nasuwa się porównanie polskiego malarza z jego wielkim rosyjskim poprzednikiem: Okoń i Chagall są braćmi. Braćmi wywodzącymi z tej samej kultury, braćmi z tego samego duchowego „pokarmu”. Obydwaj przynoszą przesłanie nasycone magią poezji i dziecięcą radością, równocześnie przepełnione tysiącletnią tradycją. Przesłanie jest skierowane do naszych oczu i naszych serc, aby nas zachęcić do kontemplacji i wewnętrznego przeżywania.

Kontakt

E-mail

okon.krzysztof@gmail.com

×

Telefon

+48 608 254 073